O Autorze
.jpg)
Czyli jednak się myliłam...
Szymon nadal jest w pełni obojętny wobec mnie..
No cóż, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
Mama mi dzisiaj mówiła, że w takiej sytuacji chłopakowi nie powinno się pokazywać, że nam na nim zależy. Nie powinniśmy za nimi ganiać..bo on sam do tego prowokuje..
Powinniśmy go olewać tak jak on nas.. I tak zazwyczaj robię.
Dopóki nie zrozumie co traci ;P
A jak nie wróci jako przyjaciel..to niech się wypcha..co mi z takiego przyjaciela.. który nie potrafi zadbać o przyjaźń...o moje dobre samopoczucie..
Poza tym wmówił sobie, że to ja mówiłam, żeby było obojętny wobec mnie ;/ Wcale nie..napisałam coś tam, ale wcale to się nie tyczyło obojętności..on wszystko sobie dopowie..
O dzisiejszym dniu w szkole nie ma opowiadać..bo to same męczarnie..a jak wiadomo, to nie jest miłe
Jednak po niej poszłam sobie poszukać jakichś spodni na mieście.. Ale o tym, co z tego wynikło nie będę pisać, bo samą mnie wkurzają rozmowy o ciuchach..zakupach..
Po jutrze wycieczka.. Boję się trochę, bo nawet nie wiem jak to się potoczy.. Z kim będę siedzieć itp...
Najbardziej jednak boję się, że będzie mi się chciało co chwilę do toalety latać.. Bo mam tak, że jak zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma w pobliżu toalety to automatycznie sikać mi się chce ;/ Oby tak nie było..oddam wszystko.. no.. oprócz rodziny i wiary Przyjaciela też nie..
Jakoś się ułoży..może nie będzie tak źle..
Oby..
Poza tym mam telefon nowy..i tak jakoś w niedzielę ładowałam i dopiero jedna kreska mi ubyła..A do wycieczki na pewno nie rozładuję ;/ A nawet boję się próbować..bo może się tak zdarzyć, że nie uda mi się do końca rozładować i zostanie mi jedna kreska.. Wtedy będzie gorzej niż ta jedna kreska mniej tak jak teraz...
Mam na razie wyłączony telefon.. Zawsze może znajdzie się inna osoba, która pozwoli mi skorzystać ze swojego
Jakoś sobie poradzę..mam nadzieję..
Jestem wyczulona na punkcie każdego małego szczegółu...coś nie będzie tak jak chcę to już mam gorsze samopoczucie..oby się udało..
Jutro cały dzień będę miała telefon wyłączony, aby mi starczyło na wycieczkę..
Nie będzie tak źle...
Chyba...
Raczej...
Oby...
Mam nadzieję..
Denerwuję się..
I katastrofalnie boję się jutrzejszej chemii..koniec roku, a ten sprawdzian robi -.-' A ja z chemii nic nie pojmuję..to nieźle sobie zawalę ocenę.. No trudno, z trójką też się da żyć Przydałoby się poprawić za kartkówkę..
Nie chce mi się już uczyć..
Się zobaczy..
Lepiej mieć 3 niż 2.. ;P
Muszę się uspokoić ;/
Pozdrawiam wszystkich..znowu przepraszam, za zanudzanie
Trzymajcie kciuki...
Rysunek wykonany przez jednego z moich ulubionych użytkowników mojej jednej z ulubionych stron (pasuje do tej chwili mojego życia ;X):