O Autorze
.jpg)
Smutno mi jest Mam wyrzuty że tak z syneczkiem nam dziś nie szło... Że gniewałam się i pokrzyczałam na niego On jest przesłodkim szkrabem, ale ludzka cierpliwość ma granice. Nie jestem idealna, ale staram się być dobrą, kochającą matką. On nie rozumie, że jak jest się chorym to trzeba w domciu siedzieć i się wykurować.. On wie jedno, że chce iść do rówieśników się bawić. Żal mi go teraz okropnie Dostał antybiotyk i jak nigdy sam zasnął. Zawsze do snu czytam mu ja, a dziś padł przy włączonym świetle i radiu dość głośno włączonym. Był bardzo wykończony po dzisiejszym dniu... A może się gniewał na mnie i wolał być sam. Oj ale mi przykro jest. Tyle niepotrzebnych negatywnych emocji Ale zależy mi aby się wykurował. Jak będzie zdrowy na 100% to cały dzień na placu zabaw będzie spędzał. Oj jak ja kocham tego słodkiego chuligana